Było wspaniale. M. postanowił pokazać córeczce morze. Dodał do tego latawiec, kutry i kuuuuupę piachu :-) Wypoczęliśmy jak na tygodniowym nieróbstwie :-D
Mój M. ma talent. Po prostu bardzo lubię te zdjęcia :-) Zuza rośnie. Coraz większą radość czerpię z tego naszego wspólnego bytowania. I coraz częściej myślę o tym, że życie to jednak potrafi sprawiać prezenty :-)